Tajemnicza moc lasu

dnia
Czas na Sylwoterapię!
 
Trochę tajemnicza nazwa? Pewnie niewielu z Was cokolwiek ona powie. Mnie również zaskoczyła nazwa Sylwoterapia. Częściej używana jest pod postacią Drzewoterapii. I już zagadka nam się wyjaśniła. Sylwoterapia to nic innego jak obcowanie z naturą pośród drzew i życiodajnej przyrody.
 

Jest to rodzaj medycyny alternatywnej, z którą bardzo często mam do czynienia. Wierzę w jej magiczną moc. Ciężko byłoby zresztą przeprowadzać masaże ajurwedyjskie, gorącymi kamieniami, lomi lomi i akupresurę stóp, gdybym nie wierzyła w czakry i przepływ energii przez nasze ciało oraz jej wymianę z otaczającym światem. Byłabym zarówno beznadziejnym masażystą, jak i promotorem zdrowia. Ale oczywiście klasyczna medycyna stoi u mnie na pierwszym miejscu. Nie wierzę, że można uleczyć raka jakimiś ziółkami i również tego nie polecam moim Pacjentom i znajomym, a tym bardziej rodzinie.
 
Wróćmy jednak do drzewoterapii. Metoda ta polega na obcowaniu wśród natury, wśród drzew i krzewów, aby pobudzić naturalne mechanizmy naprawcze w naszym ciele. Chodzi w niej o odprężenie się, uspokojenie ciała poprzez spokojne oddychanie i zapomnienie, choć na moment o troskach i kłopotach dnia codziennego.
 
Przytulając się do drzew, pobieramy od nich życiodajną energię, która dodaje nam chęci do życia. Sprawia, że mamy więcej ochoty na wypełnianie obowiązków domowych i w pracy, zabawę z dziećmi. Dzisiaj rano również to czułam, przytulając się na siłowni plenerowej do różnych drzew. Czułam, że odzyskuję utraconą energię, że znowu chce mi się żyć, kochać i obdarowywać miłością. Zmęczyłam swoje ciało siłownią, ale odzyskałam spokój ducha.
 
Gorąco polecam Wam i całej rodzinie, aby dzisiaj przejść się do lasu, czy też do parku. Wsłuchać w szum pięknych jesiennych liści, poczuć zefirek powietrza, usłyszeć świergot ptaków i przytulić się do drzew, które według Was mogą dać Wam zastrzyk mocy! Zamknijcie na moment oczy. Nie myślcie o niczym. Nie oceniajcie. Nie żyjcie ani przeszłością, ani przyszłością. Jest tylko tu i teraz. Skupcie się na teraźniejszości, na tej wyjątkowej chwili i spokojnie oddychajcie. Gwarantuję, że nie będzie to czas zmarnowany!
 
A dla tych, którzy jeszcze nie są przekonani Sylwoterapią, przedstawiam kilka faktów dotyczących tej metody leczenia. Dobroczynne działanie drzewoterapii wynika z wydzielania przez rośliny fitoncydów, o działaniu grzybobójczym i bakteriobójczym. W samych liściach znajdziemy substancje o działaniu antyseptycznym, przeciwbólowym i przeciwzapalnym. Drzewa pozytywnie działają również na układ oddechowy człowieka – jonizując powietrze.
 
Drzewoterapia łączy w sobie również inne terapie, takie jak:
– aromaterapię (zapach)
– chromoterapię (kolor)
– dźwiękoterapia (dźwięk, szum liści, łamanie gałęzi)
– terapia dotykiem (architektura kory, liście, gałęzie, orzechy)
 
Tego typu terapię można stosować u dorosłych, a także dzieci, szczególnie z zaburzeniami ośrodkowego układu nerwowego, cierpiących na nadpobudliwość, depresję, zaburzenia nastroju, czy zespół Downa.
 
Magiczna moc drzew.
 
Brzoza – uspokaja, poprawia metabolizm, chroni przed powstawaniem kamieni w organizmie.
 
Buk – poprawia koncentrację, orzeźwia.
 
Czarny bez – poprawia samopoczucie, dodaje energii.
 
Czereśnia – poprawia wygląd skóry i krążenie krwi.
 
Dąb – uspokaja, wycisza.
 
Grusza – usprawnia pracę układu krążenia.
 
Jarzębina – pomaga w walce z nałogami.
 
Jodła – poprawia odporność, polecana osobom z wrzodami żołądka.
 
Kasztanowiec – poprawia nastrój, zmniejsza ryzyko depresji, ułatwia zasypianie, usprawnia krążenie krwi w dystalnych częściach ciała.
 
Lipa – zmniejsza zmęczenie.
 
Sosna – wspomaga działanie układu oddechowego za pomocą wydzielanych olejków eterycznych.
 
Wierzba – działa przeciwbólowo, przeciwzapalnie.
Wiśnia – odpręża, relaksuje.
 
Kobiety z ciąży powinny odpoczywać pod owocowymi drzewkami, szczególnie gruszą i jabłonią.
Z kolei osobom cierpiącym na bezpłodność polecam wierzbę, jodłę i sosnę.
 
Obcowanie wśród przyrody cudownie wycisza, relaksuje. Jest to pozytywny zastrzyk energii, mocy na kolejny tydzień! Ułatwia zasypianie, zmniejsza pobudliwość nerwową. Dlatego też warto czasem się zatrzymać i przestać pędzić, choć w dzisiejszych czasach, z naszym rozwojem cywilizacyjnym nie jest to proste…

Daj znać, co o tym myślisz!