Suplementy nie dla każdego

Moda na suplementację ma rozmiary epidemii. Ma też podobne skutki, co widać na szpitalnych oddziałach hepatologicznych. Lekarze kliniczni – wprost lub wymijająco – częściową winą za pogorszenie stanu zdrowia wątroby pacjentów zrzucają na suplementy, których skład i działanie są nieznane, a ilości przyjmowane przez pacjentów naprawdę znaczne. Tymczasem suplementy naprawdę nie są przeznaczone dla wszystkich.

Dieta i homeostaza

Najprostszy argument przeciwko suplementom ma solidne podstawy naukowe: organizm pracuje z naprawdę olbrzymią elastycznością, utrzymanie homeostazy jest dla niego bardzo proste i nawet nie do końca zrównoważona dieta, szczególnie jeśli jest utrzymywana konsekwentnie, będzie w stanie zapewnić dostępność większości niezbędnych substancji. Organizm poradzi sobie bez suplementów, ponieważ wszystkie te „cudowne” związki znajdują się w najbardziej powszechnych produktach spożywczych: chlebie, wodzie, herbacie z cytryną itd.

Istnieją jednak pewne skrajne sytuacje, w których zrównoważona dieta nie wystarcza i można rozważyć suplementację. Zwróć uwagę, że nie chodzi o jej bezmyślne wdrożenie, tylko przemyślenie. Być może wcale nie będzie konieczne przyjmowanie dodatkowych witamin czy minerałów, ale są przypadki, w których będzie to faktycznie najłatwiejsze rozwiązanie.

Kiedy suplementy mogą mieć sens?

Zrównoważona dieta wystarcza zdecydowanej większości osób, również w opisanych niżej przypadkach (choć samo pojęcie „zrównoważenia” trzeba wówczas zdefiniować nieco inaczej – nie będą to diety podstawowe). W pewnych grupach jednak suplementacja może mieć sens:

  • u profesjonalnych sportowców. W tej grupie nie ma niedzielnych biegaczy, powodem do suplementacji nie jest też dojeżdżanie rowerem do pracy. Chodzi o profesjonalne uprawianie sportów – zawodowo lub amatorsko, ale regularnie, intensywnie i z zamierzeniem poprawiania mierzalnych wyników. To, że każdego dnia idziesz na godzinny spacer, nie czyni z Ciebie sportowca;
  • u osób starszych. Jeśli lekarz stwierdzi problemy z trawieniem lub wchłanianiem wynikające z wieku albo pacjent po prostu ma bardzo ograniczone łaknienie, wówczas suplementy mogą być brane pod uwagę. Nawet wtedy jednak nie sięga się po cudowne środki „wszystko w jednym dla seniora”, tylko po pierwsze wybiera odpowiednią dietę dla seniora, a po drugie dobiera pojedyncze, specyficzne suplementy;
  • u osób chorych i w okresie rekonwalescencji. Choroba wiąże się z zaburzeniem procesów metabolicznych i przy odpowiednio intensywnym procesie chorobowym dostarczenie dodatkowej dawki pewnych związków w postaci suplementów może być uzasadnione.

Suplementacja u dzieci

To już problem bardziej złożony. Z jednej strony – dieta dziecka nie jest zwykle przesadnie urozmaicona i najczęściej trudno nazwać ją zrównoważoną, tym bardziej wobec bardzo dynamicznych zmian zapotrzebowania. Teoretycznie więc jest to powód, by rozważać suplementację. W praktyce jednak nie należy tego robić, ponieważ młody organizm z pewnością nie zareaguje właściwie na suplementy, a dodatkowa porcja ksenobiotyków niekoniecznie będzie w stanie wyregulować dynamiczną równowagę organizmu. Lepszym rozwiązaniem jest rozbudowa diety. Decyzję o suplementacji w przypadku dzieci może podejmować wyłącznie lekarz – wszystkie reklamy suplementów dla dzieci najlepiej będzie wyciszyć lub zignorować.

Daj znać, co o tym myślisz!