Słodki narkotyk, czyli uzależnienie od cukru.

dnia

W życiu nie wyobrażamy sobie choćby kilku dni, podczas których wykluczylibyśmy w całości cukier. Dodajemy go praktycznie do wszystkiego: do herbaty, kawy, mleka i napojów mlecznych, czy też ciast, ciastek, sałatek owocowych, czasem sosów, zup. Jednak dlaczego tak jest? Dlaczego nie możemy się od niego opędzić i opamiętać. Dlaczego szukamy go, a jego spożycie dostarcza nam uczucie radości?

Według wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia ilość dostarczonych węglowodanów prostych dziennie nie powinna przekraczać 10%, choć i ta ilość ma się jeszcze zmniejszyć. Jest to głównie spowodowane tym, że z gotowymi produktami kupowanymi w sklepie, spożywamy znacznie więcej cukru niż byśmy chcieli. Zaleca się zjadanie nie więcej niż ok 5 łyżeczek cukru dziennie. Jednak pamiętajmy, że w kupowanych przez nas produktach, również jest dodawany. Nie mówię tutaj o ciastach, ciasteczkach, lodach, gofrach, ale również jogurtach, napojach gazowanych, nektarach, sokach owocowych, miodzie, dżemach itd. Zdecydowanie zbyt dużo go dostarczamy, co przekłada się na zwiększanie masy ciała, gromadzenie nadmiaru tłuszczu i wzrost zachorowalności na próchnicę. W puszce coli jest aż 7 łyżeczek cukru!

Skoro cukier nam szkodzi, to dlaczego jemy go w nadmiarze? Po spożyciu przez nas czegoś tłustego lub słodkiego, zostaje uaktywniony układ nagrody, a my czujemy się szczęśliwi. Dlatego też chętnie zjadamy produkty, które nam nie służą, jak na przykład cukier. Nasz organizm wysyłając nam sygnał o spadku glukozy we krwi, pragnie, abyśmy go jak najszybciej dostarczyli. W pierwszej kolejności chodzi o nasze przeżycie, a nie zachowania prozdrowotne. Stąd nasze sięganie po węglowodany proste. Ale dlaczego sięgamy w nadmiarze po słodycze? Po zjedzeniu czegoś słodkiego do naszego krwiobiegu mózg wydziela dopaminę – hormon nagrody. Jednak po pewnym czasie, nasz organizm przyzwyczaja się do pewnej dawki dopaminy. Przestaje nam to już wystarczać. Musimy dostarczyć jej więcej, by poczuć się dobrze. Więc sięgamy nie po jeden wafelek czekoladowy, ale teraz już po dwa. Mechanizm jest bardzo podobny, jak nie identyczny, jak przy uzależnieniach od substancji aktywnych, papierosów, alkoholu.

Jednak jest możliwe wyeliminowanie lub ograniczenie cukru, nawet u osoby mocno uzależnionej. Co ciekawe, wówczas pojawiają się objawy odstawienne jak drażliwość, apatia, niepokój, agresywność. Trzeba mieć jednak silną wolę i świadomość, że węglowodany proste w nadmiarze nam szkodzą. Nie bójmy się z nich choć po części zrezygnować. Poczujecie zadowolenie!

Daj znać, co o tym myślisz!