Ziemniaczane placuszki z z rybką (bez mleka, jajek, glutenu, orzechów, soi)

Na dzisiejsze śniadanie przygotowałam zwyczajne placuszki ziemniaczane z dodatkiem tuńczyka i papryki. Danie niezwykle szybkie, proste, niewymagające. Jest to całkiem dobra alternatywa dla osób zapracowanych, którzy ciągle się spieszą i nie mają czasu na nic.

Powiecie pewnie, że nie koniecznie, bo przecież ziemniaki trzeba obrać i zetrzeć, a później usmażyć. Poza tym rybę trzeba obrać, usunąć ości i zrobić z niej pastę itd…. Pracy wcale nie ma dużo. A zrobiłam taki mały myk: wczoraj wieczorem obrałam ziemniaka i starłam go na tarce o grubych oczkach. Później dodałam trochę wody, mąkę ziemniaczaną, siemię lniane, sól, pieprz ziołowy, kurkumę i oregano na lepsze trawienie. Całość dokładnie wymieszałam i zostawiłam na noc w lodówce. Dzięki temu rano tylko jeszcze raz wymieszałam ciasto łyżką i dodałam ciut wody, bo było zbyt gęste. I to tyle! 🙂

Pewnie zauważyliście, że placuszki są wyjątkowe. Specjalna wersja dla alergików, osób na diecie bezglutenowej, dla chorujących na celiakię, różnego rodzaju nietolerancje pokarmowe, alergie, nietolerujących białek mleka krowiego i związków zawartych w pszenicy.

Ciasto do placuszków nie zawiera:

  • mąki pszennej ani innej z glutenem
  • jajek (zamiast tego jest siemię lniane)
  • mleka (zastąpione wodą, ale można też mlekiem roślinnym)
  • soi, orzechów, gorczycy, sezamu, łubinu
  • selera
  • owoców morza

Składniki do sporządzenia ciasta na placki:

  • ziemniak (1 sztuka, ok 90 g)
  • 1/2 szklanki wody
  • 1 łyżka siemienia lnianego
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej (80 g)
  • sól np. morska (2 g)
  • pieprz ziołowy (szczypta)
  • oregano (szczypta)
  • kurkuma (szczypta)

Ziemniaka, jak już wcześniej pisałam, obieramy i trzemy na tarce o dużych oczkach. Wszystkie składniki razem mieszamy. Ciasto smażymy na patelni teflonowej z łyżką oleju rzepakowego uniwersalnego. Później jeszcze placuszki można odsączyć na papierze. Ilość porcji z 1 ziemniaka ok 2, czyli 4 duże placki.

Oczywiście do placuszków można jeszcze dodać cebulę – będą miały wtedy bardziej intensywny smak. Ale nie nadają się już raczej na słodko, jakby ktoś chciał zjeść je z cukrem i kwaśną śmietaną… Po za tym ze względu na moje IBS nie mogę jeść roślin cebulowatych. Szkoda, bo je uwielbiam… 🙁

Pozostałe składniki do placków, czyli farsz:

  • pasta z tuńczyka firmy Lisner (1 łyżka, 20 g)
  • 1/5 szt papryki czerwonej
  • szczypta mieszanki sałat

Jak widzicie, nie przygotowywałam sama pasty, ale użyłam gotowca. Trochę wstyd mi za siebie, ale przecież miała to być wersja szybka, dla osób zapracowanych i taka właśnie jest. Poza tym aż taka zła dietetycznie to nie jest. Gotowa pasta z tuńczyka to: tuńczyk, olej rzepakowy, ogórek konserwowy, woda, cukier, koncentrat pomidorowy, sól, ocet, a do tego typowe substancje mogące uczulać, więc jeżeli jesteście na coś takiego uczuleni, to polecam samodzielnie przygotować pastę z tuńczyka: mleko, skorupiaki, soja, seler, gluten, sezam, gorczyca). Ilość kcal w 100 g to 289 kcal, w tym białko 9,2 g, węglowodany 3,9 g, tłuszcz 25,9 g, kwasy nasycone 2,2 g, sól 1,6 g.

1 porcja pasty, czyli 1 łyżka ok 20 g: ok 55 kcal.

Kaloryczność całego dania to ok 300 kcal.

Czyli na diecie odchudzającej też się sprawdzi! 🙂