Po co jemy, czyli psychospołeczne funkcje jedzenia.

Akt spożywania pokarmów nie wiąże się wyłącznie z zaspokajaniem potrzeb biologicznych organizmu. To nie tylko uczucie głodu i burczenie w brzuchu powodują, że sięgamy po jedzenie. Wymiar psychologiczny, społeczny, kulturowy i duchowy odgrywają tutaj szczególną rolę.

Pokarm dla każdej istoty żywej jest swego rodzaju paliwem, dzięki któremu mogą zachodzić wszystkie procesy życiowe, począwszy od wzrostu organizmu, przez regenerację komórek, krążenie krwi, regulację temperatury ciała, po pracę narządów wewnętrznych w tym mózgu. Jednak nie zawsze sięgamy po pokarm, aby zaspokoić nasze potrzeby biologiczne. Niektórzy spożywają pokarmy częściej i w większych ilościach, niektórzy znacznie rzadziej, czy wręcz stronią od niektórych pokarmów. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego niektóre osoby zachowują prawidłową masę ciała, a inni tyją? Istotną rolę odgrywa tutaj nasza podświadomość, przekonania, nawyki oraz kultura i religia.

Pokarm może spełniać wiele ważnych funkcji w naszym życiu. Wspólne siadanie w rodzinnym gronie do obiadu umożliwia kształtowanie się i utrzymywanie silnych więzi z drugą osobą. W czasie posiłku można porozmawiać o wielu sprawach, pośmiać się i poznać drugiego człowieka. Może być to dla nas miłe, a jednocześnie rozwijające doświadczenie. Sam akt przygotowywania posiłków dla innych osób jest bardzo ważny, gdyż może wiązać się z okazywaniem bliskim osobą miłości, szacunku, chęci opieki, wdzięczności. Z drugiej jednak strony może być wykorzystywany do kontrolowania innych osób, nieusamodzielnienia, obawiania się odejścia kochającej osoby, zdrady lub może wiązać się z problemem wyrażania prawdziwych uczuć. Wówczas mamy do czynienia bardzo często z przekarmianiem.

W trudnych dla nas chwilach, przy silnym stresie, kiedy życie wali się nam na głowę spożywany pokarm, w tym w szczególności słodycze może być formą pocieszacza. Źle się czujemy z naszym problemem, nie wiemy jak zwrócić się o pomoc lub nie mamy nikogo bliskiego w pobliżu. W takich sytuacjach ludzie działają w dwojaki sposób. Z jednej strony mogą przejadać się słodkimi batonikami, czekoladą, chipsami, fast foodami, czy też zjadać większe objętościowo posiłki niż zalecane. Z drugiej stres może zmniejszyć apetyt, tak że w ogóle nie będziemy sięgali po nic przez długi czas, pomimo głodu fizycznego. Czasem brak miłości i przynależności może w ten sam sposób działać, pchając nas do próby zaspokojenia pustki emocjonalnej zwykłym pokarmem, co oczywiście nie jest możliwe.

Osoby silnie się odchudzające, odmawiające sobie pokarmu i przez to fizycznie wyniszczone, mogą utożsamiać jedzenie z odpowiedzialnością, dojrzałością i lękiem przed zmianami. Głodzenie się powoduje liczne niekorzystne zmiany w naszym ciele, wpływa na cały metabolizm i produkcję hormonów. Takie osoby utrzymują dziecięce sylwetki, przez co wydaje im się, że proces dojrzewania i rozwoju mogą w jakiś sposób spowolnić. Boją się, że dorosłość zmieni cały ich świat, że będą musiały brać znacznie większą odpowiedzialność za swoje czyny i zachowania. Odmawianie sobie pokarmu może być również spowodowane lękiem przed fizycznym aktem miłości. Ciało staje się mało atrakcyjne i w ten sposób unikamy kontaktów seksualnych, zniechęcając partnera do współżycia. Kontrolowanie wagi wiąże się także z jedyną możliwością okazania autonomii. Przyjmowanie lub odmawianie przyjmowania posiłków staje się przejawem kontroli jednej osoby nad drugą, a sporządzanie posiłków w tym przypadku daje poczucie władzy.

Jedzenie może być też formą nagrody lub kary. Za dobre oceny w szkole, czy świetne wyniki sprzedażowe w pracy, jesteśmy nagradzani czymś słodkim, lub też wyjściem z szefem do świetnej restauracji. Natomiast za zniszczenie przedmiotów, jedynki, czy słabą miesięczną sprzedaż nie otrzymujemy niczego. Niektórzy mogą także karać samych siebie, odmawiając sobie pokarmu za nie wykonanie planu lub karać w ten sposób inną osobę i pokazywać swoje rozczarowanie oraz żal.

Spożywanie pokarmu może być elementem sztuki uwodzenia, próbą zatrzymania przy sobie partnera, chęcią kontroli bliskich osób, substytutem więzi, formą nagrody, pocieszenia, a nawet kary. Może wywoływać niedowagę lub nadwagę, w zależności od tego, czym dla nas jest akt jedzenia i czy jesteśmy tego świadomi. Uzmysłowienie sobie po co jemy, dlaczego teraz, w takich ilościach i co, umożliwia kontrolowanie jakości i ilości posiłków. W ten sposób możemy kontrolować naszą masę ciała i zachować życie w pełni zdrowia.

Daj znać, co o tym myślisz!