Odchudzam się. Nie jem śniadań. Dlaczego tyję?!

dnia

Jednym z błędów żywieniowych jest unikanie śniadań. To niepokojące zjawisko obserwuję wszędzie, a w szczególności u siebie w pracy. Kobiety, bo widzę to najczęściej u płci pięknej, odmawiają sobie najważniejszego posiłku w ciągu dnia. Ale dlaczego tak jest?
Najczęściej niejedzenie śniadania jest spowodowane błędnym myśleniem o zrzucaniu wagi. Często jest to też wynik czytania w niesprawdzonych gazetach lub w internecie, jak to na lato można szybko stracić nadmiarowe kilogramy, aby lepiej czuć się w stroju kąpielowym. Panie błagam Was, naprawdę nie jest to dobry pomysł! Już w poprzednim artykule pisałam o wpływie braku śniadania na mózg. Dzisiaj chciałabym Was uświadomić, jak to jest ze spowalnianiem metabolizmu. Otóż, unikanie śniadania lub jakichkolwiek posiłków, czy też spożywanie produktów ubogich w energię, doprowadza po pewnym czasie organizm do spowolnienia reakcji chemicznych zachodzących wewnątrz.
Cała zmagazynowana energia w postaci glikogenu mięśniowego i wątrobowego, a także tłuszczu, wykorzystywane są na podstawowe funkcjonowanie organizmu. Jeżeli zbyt mało dostarczacie energii z pożywieniem, a w ciele nie ma już dużych zapasów, wówczas organizm próbując przeżyć i jako tako funkcjonować, zaczyna nawet zużywać białko budujące poszczególne tkanki, przede wszystkim mięśnie i zmieniać je na energię. Odżywiane są w pierwszej kolejności mózg, serce, wątroba, nerki, trzustka. Człowiek stosujący tak drastyczną dietę staje się ospały, bez sił, schorowany. Traci na masie, oczywiście, ale wygląda coraz gorzej. Fizycznie i umysłowo to wrak człowieka. Ustrój chroniąc się, spowalnia metabolizm, czego rezultaty są widoczne pod postacią braku skutków diety redukcyjnej, a nawet niewielkie tycie. Po zjedzeniu czegokolwiek organizm będąc pod wpływem stresu (podobnie jak w czasach kamienia łupanego), a niejedzenie może być traktowane jako forma stresu działającego na ciało, stara się gromadzić wszelkie dostarczane kalorie. Dlatego też taka osoba zaczyna tyć lub po prostu nie chudnie. Nawet po upływie pewnego czasu, kiedy wrócimy do zrównoważonej, zwykłej diety ustrój gromadzi jeszcze energię – na wszelki wypadek, jakby znowu pojawiły się trudne warunki, czyli kolejna drastyczna dieta redukcyjna. I tak samo jest, gdy nie jemy śniadań. Metabolizm spowalnia, a my nabieramy ciała. Raczej nie warto!
Innym efektem braku spożywania śniadań jest późniejsze objadanie się. Naukowcy i dietetycy już dawno temu zauważyli ten problem. Chcąc pobudzić się, wypijasz więcej kawy oraz zjadasz znaczenie więcej słodkich przekąsek. Także obiad, czy kolacja są większe i bogatsze w tłuszcze. Czasem na wieczór osoby unikające pierwszego posiłku w ciągu dnia objadają się niezdrowymi przekąskami, chipsami, hamburgerami, paluszkami, czy pizzą i piją słodkie napoje. Dlaczego tak się dzieje? Mózg i całe ciało muszą uzupełnić energię, której odmówiłaś im, nie jedząc śniadania. W ten sposób na pewno przytyjesz.
Załóżmy jednak, że nie zjadłaś śniadania, a późniejsze posiłki w ciągu całego dnia były zdrowe i zrównoważone. Czy utyłaś? Może nie koniecznie, a może waga pokazuje trochę więcej? Unikanie pierwszego posiłku może po pewnym czasie i tak wywołać zaburzenia metaboliczne i hormonalne. Konsekwencje mogą być naprawdę różne: od nagromadzenia wody w organizmie po zaburzenie pracy serca, termoregulacji, krążenia krwi i oddychania. Lepiej nie targać się na swoje zdrowie i życie.
Badania naukowców na całym świecie, prowadzone przez wiele lat wykazują, że spożywanie śniadań podkręca metabolizm. Będąc na czczo o poranku, Twój organizm zużywa znacznie mniej energii, w porównaniu z osobami spożywającymi regularnie śniadanie. Tak samo jest w przypadku odchudzania. Jedz regularnie małymi porcjami, najlepiej 4 lub 5 posiłków dziennie. W ten sposób wpływasz pozytywnie na swój metabolizm, a ciało nie ma potrzeby gromadzenia nadmiaru energii w postaci tkanki tłuszczowej.

Daj znać, co o tym myślisz!