Najczęściej spotykane błędy żywieniowe, część I

Rozpoczynając swoją przygodę z odchudzaniem, bardzo często w swojej praktyce dietetycznej, jak i na co dzień, widzę osoby, które nieumiejętnie próbują zrzucić zbędne kilogramy. Za wszelką cenę, niejednokrotnie męcząc się przez kilka tygodni, chudną. Niestety efekty tych kuracji nie są zadowalające, co związane jest nie tylko z pojawiającymi się napadami wilczego głodu, głównie na słodycze, ale także z efektem jojo. W tym artykule oraz w kolejnych jego częściach postaram się odpowiedzieć na pytanie, jakie można najczęściej spotkać błędy w codziennym żywieniu.

  1. Stosowanie głodówek.

Głodówka, rozumiana tutaj jako całkowite rezygnowanie z pokarmów lub bardzo drastyczne ograniczenie liczby przyjmowanych kalorii może wpłynąć korzystnie, jak i negatywnie na Twój organizm. Po pierwsze jednodniowy post umożliwia oczyszczenie organizmu ze szkodliwych substancji, leków, alkoholu, nadmiaru węglowodanów prostych i tłuszczu. W tym czasie odciążysz swój żołądek oraz jelita, a nawet umożliwisz normalizację pracy wątroby i trzustki. Nerki również będą Ci wdzięczne, jeżeli na okres jednodniowej głodówki będziesz wypijała duże ilości zwykłej wody niegazowanej. Oczywiście możesz też pić wodę z cytryną, herbatki ziołowe lub owocowe, które również dobrze wpłyną na układ pokarmowy.

Po drugie w czasie głodówki, jak już wcześniej wspomniałam, nie trzeba całkowicie rezygnować z pokarmów. Wystarczy ograniczyć ich ilość i kaloryczność np. do 400 lub 600 kcal w ciągu całego dnia. Jest to bardzo mała ilość przyswajanej energii, która nie wystarczy na normalne, codzienne funkcjonowanie, ale nie powinna być też szkodliwa dla zdrowej kobiety, przy założeniu, że taka głodówka trwa jeden dzień lub dwa w tygodniu. Taki post, jak pokazują niedawno przeprowadzone badania naukowe, bardzo dobrze oddziałuje również na mikrobiom jelitowy, a dokładnie na bakterie jelitowe z rodzaju Akkermansia. Ich ilość zwiększa się w czasie, gdy nie jemy, gdyż jako jedyne żywią się śluzem pokrywającym ściany jelit. Są to bakterie, które wzmacniają ściany jelit, uszczelniają, łagodzą stany zapalne, a także chronią przed otyłością i cukrzycą. Im większa bioróżnorodność mikroflory jelitowej tym lepiej się czujemy, nasz układ pokarmowy pracuje lepiej i sprawniej, mamy lepsze samopoczucie, a dodatkowo nie mamy tak dużej ochoty na spożywanie pokarmów niezdrowych, zawierających dużo cukru i tłuszczu.

Oczywiście głodówka jak wszystko ma swoje dobre i złe strony. Kilkudniowy, częsty post wyniszcza organizm, sprawia, że jesteśmy słabe, ospałe, bez energii i życia. Po za tym może dojść do spowolnienia metabolizmu, więc, zamiast zrzucić kilogramy, organizm będzie rozpaczliwie starał się zgromadzić kalorie. Po zakończeniu głodówki prawdopodobnie przytyjemy, właśnie z tego powodu, gdyż ciało będzie gromadziło energię w postaci tłuszczu, na wypadek pojawienia się kolejnego braku pożywienia.

  1. Rezygnowanie z posiłków.

Niejedzenie niektórych posiłków, zwłaszcza gdy organizm rozpaczliwie domaga się dostarczenia energii w postaci kalorii, jest kolejnym błędem dietetycznym. Często widuję kobiety rezygnujące z porannego śniadania, gdy chcą schudnąć. Omijają ten najważniejszy w ciągu dnia posiłek, tłumacząc się tym, że chcą szybko zrzucić nadmiar kilogramów. Mają nadzieję, że jakoś wytrzymają do obiadu. Jest to bardzo poważna pomyłka. Brak śniadania sprawia, że nie mamy energii, jesteśmy rozdrażnione, a jednocześnie ospałe. Nasze ruchy i reakcje są spowolnione, a mózg nie pracuje aż tak szybko i wydajnie. Odchudzanie kończy się w dość szybki i oczywisty sposób, poprzez zjedzenie większej porcji obiadu oraz później kolacji.

Naturalnie może również pojawić się większa ochota na produkty wysoko przetworzone, tłuste, kaloryczne, ze zwiększoną zawartością prostych węglowodanów. Rzecz jasna, nie jest to objaw zdrowy i na pewno poskutkuje brakiem efektu diety, pogorszeniem samopoczucia i spadkiem motywacji do dalszej pracy nad sobą oraz swoim ciałem. W niektórych przypadkach mogą pojawić się zaburzenia pracy jelit, objawiające się zaparciami, bólami brzucha lub biegunkami.

  1. Stosowanie ,,diety cud”.

Czasem kobiety mają tak silną chęć utraty nadmiarowych kilogramów, szczególnie przed najważniejszymi uroczystościami w swoim życiu, czy nadchodzącym latem, że posuwają się do coraz to drastyczniejszych metod, np. stosowania tak zwanych ,,diety cud”. Tym mianem najczęściej nazywane są diety monotematyczne, jednoskładnikowe lub bardzo drastycznie ograniczające ilość dostarczanych kalorii. Przykładem takiej rygorystycznej kuracji jest dieta kopenhaska. Nie dostarcza organizmowi niezbędnej ilości energii na pokrycie podstawowych procesów życiowych jak pracę serca, krążenie krwi, wzrost i regeneracja tkanek, dlatego też w czasie jej trwania najlepiej zrezygnować z uprawiania sportu. A czy jest to zdrowe? Oczywiście, że nie! Zgodnie z najnowszą piramidą żywienia i aktywności fizycznej z 2019 roku wydaną przez Instytut Żywności i Żywienia w Warszawie, codziennie powinno się ćwiczyć lub po prostu intensywniej ruszać przez minimum 30 – 45 minut. Taka aktywność fizyczna umożliwia zachowanie długiego zdrowia, zmniejsza ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego, zapobiega odkładaniu nadmiaru tłuszczu w organizmie, wzmacnia wydolność układu oddechowego i wspomaga pracę stawów i więzadeł.

Innym przykładem jest dieta Dukana, która również jest bardzo rygorystyczna, przede wszystkim białkowa. Do naszego ciała wprowadzamy bardzo duże ilości białka, co ma podkręcić metabolizm i spowodować szybką utratę niepotrzebnych kalorii. Oczywiście, podobnie jak wyżej wymieniona dieta, ta również spowoduje szybką utratę wagi, ale jakim kosztem? Niedobory pokarmowe i witaminowe, pogorszenie pracy przewodu pokarmowego, znaczne obciążenie nerek i wątroby i zubożenie mikroflory jelitowej to tylko niektóre z ubocznych i bardzo poważnych skutków stosowania monotematycznych diet. Jeżeli chcemy się odchudzić, musimy przede wszystkim odżywiać się różnorodnie i zdrowo, aby jedzenie było dla nas przyjemnością, a nie obowiązkiem. Wybierając zdrowe, świeże produkty bogate w węglowodany złożone i błonnik pokarmowy nie odczuwamy głodu, zmęczenia, strachu przed jedzeniem, a dodatkowo chudniemy.

Food photo created by jannoon028 – www.freepik.com

Daj znać, co o tym myślisz!