Jedzenie i jego rola w naszym życiu

Czym dla nas jest jedzenie? Jaką spełnia rolę? Zastanawialiście się kiedyś nad tym? Czy jedzeniem wyrażamy siebie, swój stan emocjonalny? A może uczucia, miłość, bliskość, przynależność? O tym i więcej w dzisiejszym wpisie. Zaczynajmy!

Jedzenie może być formą wyrażania przynależności do danej kultury, czy też religii. Okazywanie tożsamości kulturowej. Przykładem może być u katolików powstrzymywanie się od jedzenia mięsa w piątek, czy też poszczenie i odmawianie sobie pokarmów w ścisły post w Wielki Piątek i Środę Popielcową. Myślę tutaj także o zakazach religijnych dotyczących spożywania lub nie, określonej żywności. Dobrym przykładem mogą być Żydzi niejedzący mięsa zwierząt wszystkożernych, drapieżnych i padlinożernych. Z kolei w hinduizmie zabrania się spożywania mięsa krów i mleka, traktując te zwierzęta za święte. W Islamie unika się napojów alkoholowych, wieprzowiny i wprowadza miesięczny post zwany Ramadan.

Pożywienie może spełniać również całkiem inną rolę. Może być sposobem okazywania miłości, troski. Przykładem jest przygotowywanie pysznych i pożywnych posiłków przez żony, matki. Akt jedzenia staje się sposobem spędzania wspólnie czasu, zwiększa więź w rodzinie. Podczas wspólnych posiłków możemy nie tylko dobrze się nasycić, ale również porozmawiać o swoich potrzebach, problemach oraz sukcesach życiowych. Podtrzymujemy więzi rodzinne, towarzyskie, a nawet służbowe.

Niestety pokarm może również stać się formą nagrody lub kary. Często stosowane jest to przez rodziców. Ach, niestety. I prowadzi to w przyszłości do rozwoju różnych zaburzeń odżywiania: nie tylko anoreksji, ale także otyłości, bulimii, zespołu kompulsywnego objadania się, czy czekoladomanii. Dziecko za swoje szkolne sukcesy otrzymuje zazwyczaj coś, co lubi, co związane jest z jedzeniem, uczuciem przyjemności i wydzielaniem endorfin oraz dopaminy i serotoniny w mózgu, czyli czekoladę, ciastko, lody. Jest zadowolone, szczęśliwe i pragnie często powtarzać ten stan. Dąży więc do kolejnych sukcesów.

Inaczej sprawa się ma w przypadku porażki. Rodzice odmawiają wówczas dzieciom określonego pokarmu, które lubi. Dziecko staje się złe, sfrustrowane, smutne. Pragnie być idealne i perfekcyjne w oczach swoich rodziców. Mogą jednak pojawić się kolejne porażki, z którymi dziecko nie może sobie poradzić. Rodzi się w nim poczucie bezsilności, smutku. Dochodzi do nagromadzenia złych emocji. Emocje można rozładować na różne sposoby: intensywne ćwiczenia, zajadanie problemu lub nawet karanie siebie i odmawianie sobie posiłków. Nie jest to zachowanie zdrowe! Nie róbcie tak drodzy rodzice!

Ach to nudne popołudnie! Nie chce mi się nigdzie iść, nie chce mi się nic robić, nawet oglądany film lub czytana książka mnie nie kręcą. Co tu zrobić? Hmm, może zamówię sobie coś pysznego do jedzenia?! Tak, jedzenie może być dla niektórych sposobem na wypełnienie czasu, na nudę. Zamiast zrobić coś pożytecznego dla siebie (iść do kosmetyczki, na masaż, na siłownię, zrobić sobie ciepłą kąpiel, iść na spacer, na basen), spożywamy pokarm, choć nie jesteśmy głodni. Zapychamy siebie, często przy włączonym telewizorze, jedząc wysokokaloryczne produkty, niezdrowe. Nie myślimy o wypełnieniu żołądka, o przesycie. Jemy, aż skończy nam się film, czy posiłek. Później tylko odczuwamy konsekwencje swojego zachowania: ból brzucha, zaparcia, odbijanie się, nadwaga.

 

Daj znać, co o tym myślisz!