Dietetyka ogólna,  Nowości dietetyczne,  Zdrowe odżywianie

Haloweenowe mity dietetyczne

W telewizji, internecie, wśród znajomych jesteśmy wprost bombardowani różnymi teoriami dotyczącymi zdrowego odżywiania. Wiele z nich to bujda na kółkach, niesprawdzone informacje wymyślone lub zasłyszane. Niekiedy opisywane w gazetach lub blogach przez tak zwanych ekspertów za sprawdzone i poparte rzetelnymi dowodami naukowymi, tylko aby sprzedać suplementy lub diety zawierające określone składniki lub produkty. Poniżej chciałabym w ten Halloweenowy wieczór przedstawić Wam i skonfrontować kilka mitów.

Mit 1: Gorzka czekolada i czerwone wino są dobre na serce.

Zarówno w czerwonym winie, jak i w gorzkiej czekoladzie znajdują się przeciwutleniacze. Niestety jest ich zbyt mało, aby ich zawartość mogła zmniejszyć ilość wolnych rodników w naszym organizmie i zapobiec chorobom układu sercowo-naczyniowego. Choć w czerwonym winie faktycznie znajduje się dużo przeciwutleniaczy, to ich dobroczynny wpływ jest maskowany przez obecność alkoholu. Podobnie jest z gorzką czekoladą: zawarty w niej olej palmowy, kokosowy oraz cukier źle wpływają na naszą masę ciała oraz naczynia krwionośne, podnoszą poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów.

 

Mit 2: Różowa sól himalajska jest zdrowsza od zwykłej soli kuchennej.

Faktem jest, że różowa sól himalajska zawiera dodatkowe, zdrowe pierwiastki mineralne, ale w niewielkich, śladowych ilościach. Możesz je znaleźć i uzupełnić w codziennej, zrównoważonej diecie. Znajdują się w warzywach, owocach, wodzie mineralnej, zbożach, białku zwierzęcym i roślinnym. Ponadto każda sól zawiera chlorek sodu, który w zbyt dużych ilościach tak czy siak, źle działa na naczynia krwionośne. W dawkach większych niż rekomendowane 5 g (płaska łyżeczka) powoduje nadciśnienie. Dlatego też należy jednak ograniczyć ilość dostarczanej do organizmu soli i zastępować ją przyprawami i ziołami.

 

Mit 3: Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega 6 mogą wywoływać stany zapalne.

W zasadzie jest to prawda, ale tak jak w powyższych przykładach, tylko pod pewnymi warunkami. Jeżeli przyjmujemy zbyt dużo produktów zawierających tłuszcze omega 6, a zbyt mało tłuszczy omega 3, to zostaje zachwiana równowaga między dobroczynnymi właściwościami obydwu tłuszczy. Wówczas dochodzi do zwiększenia się cytokin stanu zapalnego i prostaglandyn i w efekcie podnosi się stan zapalny w naszym organizmie. Źle wpływa to na całe nasze ciało: mogą powstawać choroby układu krążenia, nowotworowe, autoimmunologiczne. Kluczem do sukcesu jest dieta zrównoważona, zawierająca właściwy stosunek nie tylko kwasów tłuszczowych ale również węglowodanów i białek.

 

Mit 4: Olej kokosowy należy do superfoods.

Rzeczywiście olej kokosowy uznawany jest za świetną, rewelacyjną żywność, wręcz superfoods. Nic dziwnego, zawiera bowiem łatwo przyswajalne krótko i średnio łańcuchowe nasycone kwasy tłuszczowe, które w korzystny sposób działają na nasze ciało. Są świetnym źródłem energii, szczególnie wtedy, gdy chcemy jak najszybciej uzupełnić swoje zapasy energetyczne. Można wtedy przygotować sobie kawę z mlekiem i łyżką oleju kokosowego. Nadaje się również do smażenia, pieczenia. Może być spożywany przez osoby z wyciętym woreczkiem żółciowym, gdyż do jego przyswajania przez organizm nie jest wymagana żółć. Ma działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne. Jednak są jeszcze minusy: olej kokosowy składa się ponad w 90 % z nasyconych kwasów tłuszczowych, które w nadmiarze źle wpływają na nasz układ krwionośny. Mogą wywoływać nadciśnienie, miażdżycę, udary i zawały serca oraz nadwagę. Spożywajmy go w umiarze.

 

Mit 5: Mleko o obniżonej zawartości tłuszczu jest zdrowsze.

Nie jest to do końca prawda. Faktem jest, że mleko i produkty mleczne wysokotłuszczowe są bardzo kaloryczne i podnoszą poziom cholesterolu LDL oraz trójglicerydów, co fatalnie oddziałuje z naszym układem sercowo-naczyniowym. Spożywanie takich produktów, przy niewielkiej ilości ruchu, może doprowadzić do licznych chorób, jak: nadwaga, otyłość, cukrzyca, zespół metaboliczny, nadciśnienie, miażdżyca, udar mózgu, czy zawał serca. Dlatego powszechnie nawołuje się o spożywanie produktów mlecznych o obniżonej zawartości tłuszczu. Najlepiej zjadać takie, które zawierają średnią ilość tłuszczu. Mleko i produkty mleczne typu fit, light i lekkie faktycznie mają najmniejszą zawartość tłuszczu. Jednak tłuszcz w ich składzie został zamieniony na cukier. Dlatego też wcale zdrowsze nie są i dodatkowo mogą znacznie bardziej podnosić poziom glukozy we krwi i insuliny, co w niekorzystny sposób będzie oddziaływało na gospodarkę węglowodanową.

Daj znać, co o tym myślisz!