Bo zdrowie to nie tylko brak choroby. To dobrostan fizyczny, psychiczny i duchowy!

Poznajmy się!

Nazywam się Dorota Anna Wąsik.

Jestem Biomasażystą & Diet coachem.

Od dawna zajmuję się moją osobistą marką, czyli Arkadią Zdrowia. Pomagam w niej Pacjentom na poziomie fizycznym, psychicznym i duchowym w odzyskaniu równowagi.

Już dziś chcę Cię wprowadzić w świat zdrowia. Ale czym tak naprawdę jest ZDROWIE? Zdrowie definiuję nie tylko jako dobrostan fizyczny, ale również psychiczny i społeczny. Aby czuć się w pełni szczęśliwym, nie wystarczy dobry wygląd, wykształcenie i pieniądze. Potrzebna jest życiowa energia i dążenie do spełnienia, a to chcę Ci przekazać. Pragnę pokazać Ci właściwą drogę w zdrowym życiu, odżywianiu i szczęściu.

Wspomóc mogę Cię nie tylko, jako masażysta, specjalista od technik manualnych, dietetyk, terapeuta żywieniowy i coach, ale przede wszystkim jako człowiek. Zaufaj mi, tak jak zrobiło to wiele osób przed Tobą. Wskażę Ci właściwą drogę do Twojego szczęścia i zadowolenia. Razem określimy Twój życiowy cel i będziemy dążyli do jego realizacji.

Może teraz wydaje Ci się to trudne, ale z czasem okaże się, że droga do zadowolenia z życia nie jest aż taka zagmatwana, jak się wydaje. Jesteś ze mną? Uwierz, że możesz wszystko, jeżeli tego naprawdę chcesz i DO DZIEŁA!

Chcesz dowiedzieć się więcej o mnie? Zapraszam do sekcji Kim jestem oraz Moje początki.

Jak to się stało, że jestem tym, kim jestem?

Sama odżywiałam się w nieodpowiedni sposób. Zjadałam zbyt dużo cukru, słodyczy oraz gotowych dań typu fast food. Ciężko było mi, zwłaszcza w momentach kryzysu, gdy nie miałam pracy. Czułam się beznadziejnie. Wydawało mi się, że jedynym pocieszeniem dla mnie są przekąski. Żyłam myślą o kolejnym dniu, bez przyszłości, bez teraźniejszości. Po prostu chciałam, aby dany dzień jak najszybciej się skończył. Miałam nadzieję, że kolejny będzie lepszy od poprzedniego. Ale póki niczego nie zmieniłam, nie zmieniłam swojego sposobu myślenia – wszystko wyglądało tak samo.

Gdy zmieniłam swoje podejście, wszystko się odmieniło. Wprowadziłam więcej świeżych warzyw i owoców do swojego menu, ograniczyłam słodycze i fast foody, zaczęłam chodzić na siłownię i spacerować. Wprowadziłam również techniki relaksacyjne, medytację i jogę, co całkiem mnie odmieniło. Przestałam być ofiarą. Wzięłam życie we własne ręce. Zaczęłam wizualizować sobie swoją najlepszą wersję siebie. Jak chce wyglądać, jak chcę żyć, co chce robić – musiałam odpowiedzieć sobie na te trudne pytania. Później było już łatwiej. Wprowadziłam codziennie technikę wdzięczności. Gdy rano wstawałam zastanawiałam się, za co jestem wdzięczna. Wieczorem, gdy kładłam się spać myślałam, za co dziękuję i za co jestem wdzięczna. Co mi się udało? Co muszę jeszcze poprawić? Dlaczego czegoś nie udało mi się zrealizować? Co mnie powstrzymało? Z czasem wydłużałam też czas spędzany aktywnie, a nawet postanowiłam biegać. Smak też mi się zmienił. Początkowo myślałam, że bez słodkiego żyć po prostu się nie da. Teraz wiem, że słodki smak można znaleźć nie tylko w czekoladzie i ciasteczkach, ale przede wszystkim w świeżych owocach i niektórych warzywach.

Teraz po wielu latach widzę, że słodycze wcale mi nie smakują. Oczywiście te kupione w sklepie. Pełno w nich aromatów, sztucznych wypełniaczy, barwników. Wolę sama przygotowywać ciasta, ciasteczka, lody, sorbety, dżemy i musy. Smakują znacznie lepiej i są zdrowsze. Cukier zmniejszyłam i zastąpiłam stewią lub erytrylotem. Zamiast czekolady używam kakao lub karobu.

Mam więcej sił, energii i witalności. Lepiej wyglądam. Straciłam nadmiar kg, a skóra się poprawiła. Powoli ustają też problemy jelitowe. Każdego dnia spotykam się z Pacjentami i ich problemami. Staram się ich wysłuchać, zrozumieć, doradzić. Wspieram psychicznie, ustalam indywidualny plan działania i drobne zadania do wykonania. Razem na pewno nam się uda!

Moja filozofia

Chciałabym, aby świat był przyjazny dla każdego. Żeby ludzie nie oceniali innych na podstawie wyglądu, koloru skóry, ubioru, zainteresowań, czy też miejsca zamieszkania i wielkości zer na koncie. Świat, w którym każdy robi to, co sprawia mu radość. W którym dąży się do tego, aby swoją pracą i codziennymi czynnościami dać innym to, co mamy w sobie najlepsze. Nikogo nigdy nie szufladkuję i nie oceniam z góry – pozory mylą. Sama również nie lubię, gdy ocenia się mnie po wyglądzie, gdy przykleja łatkę, ze względu na wykształcenie, zawód, poglądy, myśli. W ciągu swojego życia robiłam różnorodne rzeczy i ukończyłam wiele kierunków: biolog – genetyk, masażysta, biomasażysta, dietetyk, dietoterapeuta, psychodietetyk, dietcoach, terapeuta zajęciowy, trener biegania. Kim jestem? Tym, co sprawia mi radość i daje satysfakcję, czyli Biomasażystą& Diet coachem.

Pracuję w holistyczny sposób. Skupiam się nie tylko na ciele Pacjenta, ale też na jego psychice i duchowości. Jestem przekonana, że masaż to nie tylko praca z samym ciałem. To wyjątkowe narzędzie dające harmonię na wszystkich poziomach. Cielesna choroba jest odzwierciedleniem również dysharmonii, problemów na poziomie psychicznym, energetycznym. Aby uzdrowić ciało, pozbyć się bólu, napiętych mięśni, zahamowań, złości, stresu, nadmiernej masy ciała, niezadowolenia, depresji, należy uzdrowić również psychikę, świadomość i podświadomość. Praca na poziomie psychicznym prowadzi do uruchomienia mechanizmów samoleczenia, co ułatwia przejście do stanu zdrowia.

Myślę, życie nabiera kolorów wtedy, gdy jesteśmy szczęśliwy, gdy robimy to, co daje nam satysfakcje. Cieszę się każdego dnia, gdy mogę pomóc moim Pacjentom, pozbyć się ich bólu, dać spokój umysłowi, rozluźnić, dać nadzieję na lepszy czas. Jeśli podążamy za głosem serca i wcielamy w życie swoje idee, życie staje się piękne a my spełnieni. Doświadczajmy, bądźmy otwarci na zmiany, próbujmy różnych rzeczy, uczmy się, popełniamy błędy – wtedy życie nabiera prawdziwego smaku. Szukam, doświadczam, próbuję. Uważam, że każde nowe doświadczenie, nawet to z pozoru złe, jest dla mnie lekcją, a każdy napotkany człowiek, nawet ten najbardziej mi nieprzychylny, jest moim nauczycielem. Dziękuję za wszelkie osoby, które spotykam na swojej drodze. Dziękuję za doświadczenia, których doświadczam. Dziękuję, za każdy dzień! Nie boję się jutra. Żyję dniem dzisiejszym. Planuję jutro. Pamiętam o przyszłości, jako o udzielanych mi przez Wszechświat lekcjach.

Jestem niesamowicie szczęśliwym człowiekiem. Każdego dnia wstaję z uśmiechem na twarzy i ze spokojem w sercu, bo wiem, że prowadzi mnie pewna Siła, która we mnie jest, która mnie przenika i daje energię. A tę energię przekazuję innym, moim Pacjentom, rodzinie, osobom w moim otoczeniu. Wiem, że mój wybór zawodu jest tym, co powinnam robić. Daje mi siłę, energię, szczęście i satysfakcje.

Najtrudniejsze to podjęcie decyzji o działaniu.

Reszta to już tylko kwestia wytrwałości.

Masz jeszcze jakieś pytania?

Śmiało zapraszam do kontaktu.

facebook: Arkadia Zdrowia by Dorota Anna Wąsik

e-mail: [email protected]